Paulina Drażba to dziennikarka i prezenterka TVP. Widzowie mogą ją oglądać m.in. w "Pytaniu na śniadanie". Ponad dwa lata temu została mamą Stasia. Gwiazda TVP zamieściła w sieci poruszający wpis.
Gwiazda TVP trafiła do szpitala
Dodała do niego zdjęcia, na którym widać szpitalną salę i kroplówki. Podzieliła się z obserwatorami wiadomością o tym, że w czerwcu spędziła w szpitalu aż 20 dni. Diagnoza, jaką usłyszała, była sepsa. Była tu cisza, bo walczyłam o siebie. Czerwiec zawsze był moim ukochanym miesiącem. Pachniał latem, wolnością i planami - tymi słowami rozpoczęła swój post.
"Ona walczyła ze mną. Ja z nią"
W tym roku pachniał inaczej. Przez 20 dni moim światem były szpitalna sala, kroplówki, wenflon, badania i czekanie na kolejne wyniki. Miałam bardzo ostrą przeciwniczkę. Sepsę. Ona walczyła ze mną. Ja z nią - napisała Paulina Drażba.
Przyznała, że to był dla niej trudny czas, głownie ze względu na brak kontaktu z bliskimi. Nie będę udawać, że cały czas byłam silna. Bałam się. Byłam bezradna. Nie wiedziałam, kiedy odzyskam swoje życie i czy znowu będę mogła normalnie chodzić. Czy odzyskam… - czytamy we wpisie gwiazdy TVP.
Najbardziej tęskniłam za nimi. Za domem, za Stasiem. Za jego dotykiem, śmiechem i zwyczajną codziennością. Niby nic niezwykłego… Naszym małym światem stał się szpitalny ogród. Kilka ławek, trochę zieleni i krótkie chwile, podczas których mogłam poczuć się jak dawniej. To było moje miejsce mocy. Nasze miejsce - napisała.
Gwiazda TVP nadal wraca do zdrowia
Paulina Drażba wyznała, że pamięta "pierwszy krok bez bólu". Pierwszy spacer. Pierwsze wejście po schodach. Nagle wszystko było pierwsze - czytamy. Dodała, że nadal wraca do zdrowia. Nadal rehabilituję kolano po reaktywnym zapaleniu stawu, które pojawiło się po sepsie - napisała.
Wyjaśniła również, dlaczego zdecydowała się napisać o swoich doświadczeniach. Być może ktoś, kto właśnie to czyta, również przeżywa najtrudniejszy czas swojego życia. Nie musisz być silna każdego dnia. Możesz się bać. Możesz płakać. Możesz mieć dość. Ważne, żeby następnego dnia spróbować jeszcze raz. Ja próbowałam. Wróciłam. Do niego. Do nas. Do swojego życia - stwierdziła.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.
