Dziennik Gazeta Prawana logo

Jadwiga Jankowska-Cieślak miała trudne dzieciństwo. "Poniżał nas, traktował jak podwładnych"

15 kwietnia 2025, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jadwiga Jankowska-Cieślak
Jadwiga Jankowska-Cieślak w jednym z wywiadów opowiedziała o swoim trudnym dzieciństwie i przemocowym ojcu/AKPA
Jadwiga Jankowska-Cieślak zmarła w wieku 74 lat. Ta wybitna aktorka na scenie odnosiła sukcesy, ale jej życie prywatne a zwłaszcza dzieciństwo było koszmarem. W jednym z wywiadów wspominała o ojcu, który "poniżał" i prowadził dom z "wojskowym drylem".

Jadwiga Jankowska-Cieślak była utalentowaną i wybitną aktorką filmową i teatralną. Grała zarówno w polskich, jak i zagranicznych produkcjach. Była pierwszą Polką nagrodzoną Złotą Palmą w Cannes. Otrzymała ją za rolę w filmie "Inne spojrzenie" z 1982 roku.

Jadwiga Jankowska-Cieślak nie żyje

Aktorka odeszła w wieku 74 lat. Jadwiga Jankowska-Cieślak grała w takich filmach jak "300 mil do nieba", "Wezwanie" czy "Porachunki". Występowała na deskach Teatru Powszechnego, Dramatycznego a także Studio i Och-Teatr.

W wywiadzie, którego udzieliła magazynowi "Viva!" aktorka wyznała, że miała bardzo trudne, wręcz koszmarne dzieciństwo.

Jadwiga Jankowska-Cieślak miała koszmarne dzieciństwo

Ojciec Jadwigi Jankowskiej-Cieślak był oficerem Wojska Polskiego. W domu rządził twardą ręką a matka aktorki przystawała na to i nigdy się nie przeciwstawiała. Mężczyzna był do tego "przemocowy".

Uciekłam z domu, gdy miałam 17 lat. Poszłam na studia aktorskie i zamieszkałam z Piotrem Cieślakiem - wyznała w rozmowie. Przyznała jednak, że dzieciństwo i pierwsza młodość w niej zostały.

Jadwiga Jankowska-Cieślak o ojcu: "Poniżał nas"

Miały wpływ na całe moje życie, bo nie można się od pewnych rzeczy uwolnić. W moim przypadku to była zbrodnia na mojej godności. Ojciec nas poniżał i traktował jak swoich podwładnych - mówiła.

Jak wyznała ojciec miał dwie twarze. W domu był antykomunistą a poza nim służył ówczesnej władzy. Choć próbowała mu się przeciwstawić, nie przynosiło to skutku. Dopiero, kiedy brała ślub z Piotrem Cieślakiem, usłyszała z ust ojca życzenia, które bardzo ją wzruszyły.

Zauważyłam, że jego stosunek do mnie się zmienił. Poza tym widywaliśmy się bardzo rzadko. Myślę, że mu imponowały moje osiągnięcia zawodowe. Nawet dawał mi odczuć, że jest ze mnie dumny. Jednak zaznałam od niego wcześniej tyle złego, że nie robiło to na mnie wrażenia - wyznała Jadwiga Jankowska-Cieślak.

Aktorka wybaczyła mu dopiero, gdy wcześnie zmarł. W częściowym uwolnieniu się od tej traumy pomógł mi film Kuby Morgensterna "Trzeba zabić tę miłość", w którym zagrałam między drugim a trzecim rokiem studiów - powiedziała w rozmowie z "Vivą!".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj