Serialowa i filmowa, czyli pojedynek na "Lalki"
Najpierw premierę miał serial na platformie Netflix a w środę, 30 września do kin trafił pełnometrażowy film. Obydwie produkcje oparte są na powieści Bolesława Prusa. Obydwie wywołują sporo emocji.
Serial platformy Netflix uznany został za dosyć luźną interpretację historii stworzonej przez pisarza. Z kolei "Lalka" w wersji kinowej już uznana została za "szkolną i zachowawczą".
Marcin Dorociński ocenił "Lalkę" Netflixa
W serialu w główną postać Stanisława Wokulskiego wciela się Tomasz Schuchardt. W "Lalce" filmowej rolę tę gra Marcin Dorociński. Aktor z okazji premiery tej produkcji udzielił kilku wywiadów. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" wyznał, że oglądał już serial, który powstał na podstawie powieści Bolesława Prusa. Przy okazji nie omieszkał wyrazić swojej opinii.
Teraz zaś obejrzałem jeszcze na Netfliksie "Lalkę" Pawła Maślony. Bardzo mi się podobała - powiedział aktor. Zdradził również, że tuż po obejrzeniu zadzwonił i do reżysera, i do kolegi po fachu, czyli Tomasza Schuchardta, który zagrał tę samą postać, co on.
Marcin Dorociński zadzwonił do Tomasza Schuchardta
Zadzwoniłem od razu do Pawła. I do Tomka Schuchardta. Miałem nawet taki pomysł, żebyśmy razem z Tomkiem udzielali wywiadów. Żebyśmy mogli mówić o dwóch spojrzeniach na Wokulskiego. Bo fajne jest to, że dyskutujemy o książce, która przetrwała już kawał historii - powiedział Marcin Dorociński. Czy drugi Wokulski, czyli Tomasz Schuchardt również zadzwoni do Wokulskiego-Dorocińskiego i oceni jego grę? Czas pokaże, cytując klasyka.
